• Wpisów:240
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:12 454 / 2704 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
można sie o nie boleśnie rozbić albo odbić, ale najpierw trzeba do tego dna dotrzeć. Straciłam wszystko. Kiedys nie wyobrażałam sobie nawet jak wiele miałam i ze i to mogę stracić. Jest daleko od "dobrze". Ktoś kto miał być oparciem w to dno mnie wdeptuje. Gdybym popełniła blad w pokoju pełnym ludzi, jestem bardziej niż pewna kto by mi ten błąd wytknal. Przy tych wszystkich ludziach, nieznajomych, bylabym pewniejsza siebie niz przy nim. Moje zycie to obecnie ruina. Sformułowanie "moje życie" w ogole wydaje się być zartem, ja juz dawno nie mam życia. Tyle lat ciężko pracowalam by byc tam gdzie bylam, cos wiecej osiągnąć. Trzeba się od tego dna odbić, ale najpierw trzeba pozbyc się balastu...

http://youtu.be/BDm1xD_Kwyc
  • awatar fangsarefantastic: czytałam właśnie mojego bloga i znalazłam Twój komentarz, na mój wpis, że jestem na dnie, że od dna można się już tylko odbić. wchodzę zobaczyć co u Ciebie i co widzę.. mam nadzieję, że już lepiej.
  • awatar Gość: SZKODA Szkoda, że jestem balastem Szkoda, że w snach nie istnieję Szkoda, że mieszkam za miastem I zamiast żyć - w więzieniu gnuśnieję Szkoda, że tak niewiele znaczyłam Szkoda, że nikim dla ciebie się stałam Szkoda, że świat w twych oczach zobaczyłam Jakiego zawsze się w życiu bałam Szkoda, że zamknięto bramy Szkoda, że strażnicy tam stoją Szkoda, że już nic nie mamy - A odnowiciele wejść do tych ruin się boją...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A tak się zmieniło moje życie Słodkie 3,800kg pojawiło się niezwykle terminowo, wbrew temu co wszyscy mówili i wywróciło mój świat do góry nogami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Potrafię zmęczyć się nawet gadaniem, a założenie kozaków bez siadania stało się sukcesem

z porannej rozmowy:
" - powinni wymyślić dla ciężarnych jakieś urządzenie do zakładania skarpet, bo przecież w 9 miesiącu, już mi nawet stołek nie pomoże
- czuję że już nawet takie wymyślili...
- ?
- ... i nazywa się mąż"
 

 
(Odpowiadając na wszystkie PW)

Jak się okazało Nowy rozdział w życiu (http://majowa.pinger.pl/m/22022368) rozpoczęłam bardzo intensywnie i bardzo dosłownie (;

Wstawiając post jeszcze nie spodziewałam się z jakim przytupem zaczynałam, a właściwie zaczynaliśmy, bo było już wtedy ze mną moje małe szczęście.

Banalnie, zmieniło całe życie ot tak, z dnia na dzień.
Od ponad trzech miesięcy wszystko kręci się wokół niego.
Na stole obok komputera centymetr, by móc sobie obecne w danym tygodniu X cm maleństwa uzmysłowić, na szafce przy łóżku stetoskop, femibion w kuchni, na regale kolekcja ciężarówkowych czytadeł i mnóstwo ciążowych aplikacji w telefonie. A to dopiero wierzchołek...

Niestety na wszystko brakuje czasu. Na wiele brakuje możliwości. Tyle bym chciała w związku z ciążą, a czas leci i ani myśli zwolnić... cieszę się każdą chwilą i celebruje każdy odczuwany już ruch.

// Ale nieuwiecznionych tygodni i jakości tego co się uwiecznić udało nie mogę odżałować!
Szewc bez butów chodzi... (;
 

 
  • awatar Jaś-minek: @majowa: To gratuluję z całego serca! A! Internety b.często piszą bzdury i sieją niepotrzebna panikę (coś o tym wiem).
  • awatar majowa: @Jaś-minek: :* dziękuję. Myślę, że właściwie już można się przyznawać, co prawda pierwsze prenatalne przede mną, ale póki co wszystko wskazuje na to, że z fasolką jest ok. Buszuję codziennie po necie w tej tematyce, więc banery też wyświetlają mi się spersonalizowane i bywa różnie. Nie raz trafiłam na jakiś syf, ale ta strona przebija wszystkie..
  • awatar Jaś-minek: Gratulacje (?)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Orencz: Witaj prowadzę bloga na którym umieszczam swoje 'wiersze' wiem że pewnie Cię to nie obchodzi ale dla mnie to bardzo ważna możesz wejść na mojego bloga i spojrzeć może jakiś Ci się spodoba. Miłej Nocy :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
jaja trzeba mieć żeby umieć odmówić kumplom, nie kobiecie...
 

 
"Jes­tem sa­molub­na, niecier­pli­wa i trochę niepew­na siebie. Po­pełniam błędy, tracę kon­trolę i jes­tem cza­sami ciężka do zniesienia.
Ale jeśli nie pot­ra­fisz znieść mnie, kiedy jes­tem naj­gor­sza, to cho­ler­nie pew­ne, że nie zasługu­jesz na mnie, gdy jes­tem najlepsza."

Marilyn Monroe
 

 
"Przy kim się postarzeję..."
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Puste mieszkanie, mrożona sati melange rouge i pichcenie w towarzystwie R.E.M..
'to się nie godzi.. '
 

 
Duża dawka głupoty, nuta szaleństwa i szczypta ryzyka i chociaż podąrzają za mną jak cień, nie będę żałować ani chwili, bo z tęsknotą każdą z nich wspominam
Coraz więcej osób usiłuje wyplenić ze mnie ostatnie przejawy dziecięcej radości życia... coraz częściej słyszę 'nie wypada'.

Wypada siedzieć w garsonce, w pracy, na zdecydowanie za wysokich obcasach, pielęgnować swój połknięty kij, na spotkania umawiać się odpowiednio wcześniej i zapowiadać je telefonicznie. Po pracy wracać, prać, gotować, prasować, spędzać długie godziny nad poprawianiem urody i czytać modne lektury. Pić wino z kieliszków i siadając zakładać nogę na nogę ...

A na starość wspominać, zastanawiając się kiedy to wszystko się zmieniło.
 

 
niczym mina Smrodka, gdy w misce pojawia się sucha karma
 

 
Pomijając fakt, że po 'integracji' chyba usnelam najpierw w toalecie, a pozniej w wannie... ze wieczory są za krótkie, a tydzien ma za mało dni, wawa nie wydaje sie byc juz taka zła.

Niestety co by człowiek za dobrze nie miał, 200m od wyjscia z pracy dosłownie wpadłam na moją pomyłkę..
Tyle miast, tyle zakładów pracy, cholernych dzielnic w samej stolicy....

A plan był tak dobrze przemyślany.
  • awatar majowa: @Sniperelf: zostańmy przy mojej wersji ;)
  • awatar pułapka na węże: plan był przemyślany bez żadnych realnych istotnych danych :) ... to wygląda na ucieczkę w ciemno a nie plan ;)
  • awatar majowa: mieszkam i pracuje juz w Wawie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
kiedy zaczynam być dzięki komuś szczęśliwa, nagle przypominają sobie o mnie wszystkie moje pomyłki...
  • awatar ANINA: Ludzię wyczuwają szczęście i lgną ....jakoś tak ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uhm.. chyba jednak nie aż tak źle wypadłam...
  • awatar majowa: @fangsarefantastic: @ANINA: nie wiem czy jest czego gratulować. Szczerze, nie jestem przekonana czy dobrze robię.. @mru: uhm.. ;p to co ja znam po francusku, raczej do życia tam mi się nie przyda (; @petre: do jakiejś wiochy pod Legionowem..
  • awatar mru: @petre: strzelam, że Paris, France :) Przeprowadzka do Ciechocinka byłaby dość głupią decyzją :P
  • awatar petre: gdzie się przeprowadzasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ponieważ kolejna praca okazuje się niewypałem. A szefostwo nie poczuwa się do wywiązywania z zapewnień, z rozmowy kwalifikacyjnej.
Szykowałam się na n-tą już rozmowę o pracę...a że rywalizować zawodowo z pozostałymi, przynajmniej w moim odczuciu, nie mam czym, szykowałam się już dnia poprzedniego.
Kopie dokumentów, prezentacje, ubrania poprane, uprasowane...
Piękny, deszczowy ranek. Zdejmuje jeansy z wieszaczka.. wciągam..
Ładnych parę minut podskoków, wygibasów i narastająca na siebie wściekłość - 'wychodzi podjadanie po 18', 'to ta siedząca praca!', 'od jutra wracam do biegania' ...
Uff! Weszły!
...zapięte ;/

A rozmowa, jak inne. Po każdej mam wrażenie, że zrobiłam z siebie kretynkę. Ta nie była inna.
  • awatar majowa: @Saito | Michał Janiszewski: Wypasu nie dane mi było doświadczyć. Za to przeszłam już przez wszystkie odcienie szarości. //Zazdroszczę.(;
  • awatar Saito | Michał Janiszewski: @majowa: Byłem ostatnio (przez 4 lata) na jednej rozmowie o pracę. Zadano mi tylko jedno pytanie: jakie są moje oczekiwania finansowe. Pozostała część rozmowy dotyczyła opisu obowiązków na danym stanowisku i przedstawienia dotychczasowych realizacji pracodawcy. Nadmienię, że to pracodawca mnie znalazł i zaprosił na rozmowę, nie musiałem już nic udowadniać i się prężyć. Ja wysłałem CV do dwóch firm, jedna się nie odezwała wcale, a duga odpowiedziała, że nie są zainteresowani moją kandydaturą. Także albo mam totalny wypas albo totalnie mnie zlewają. Nic pośrodku.
  • awatar mru: ...czyli staaandard ;) http://onepress.pl/ebooki/rozmowa-kwalifikacyjna-o-czym-nie-wiedza-kandydaci-do-pracy-czyli-sekrety-rekrutujacych-ebook-angelika-sniegocka,rozkwo_ebook.htm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Potknęłam się dziś o cholerną granicę...
Znowu czuję, że potrzebuję tego miejsca, że szukam sama nie wiem czego, zupełnie po omacku.
Im większa pustka, tym więcej pochłania. I ciągle jest za mało..
Jeden na co dzień, jeden na przyszłość, jeden na gorsze chwile, jeden na wieczory i jeden na klimat.

I wróciły do łask fajki, zapasy w barku uzupełnione.

Skończę jak Alex Forrest w fatalnym zauroczeniu...
 

 
i tak też właśnie, z cholernej słabości do motocykli i motocyklistów, zginę zapewne w dniach najbliższych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›